• Wpisów:644
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 00:06
  • Licznik odwiedzin:33 724 / 1937 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
możemy być silne bo wytrwamy dzień bez jedzenia
możemy być silne bo zjemy kanapkę...

możemy być silne bo podciągniemy się na drążku
możemy być silne bo zrobimy 20 brzuszków...

możemy być silne bo żyjemy
możemy być silne bo odbieramy sobie życie...

czym jest siła dla mnie?
tym co motywuje mnie do dalszego działania
tym co pcha mnie w coraz to nowe wyzwania

siła to ja.
siła to moje postanowienie
moje zaparcie
moja wiara
moje zwycięstwa
moje coraz to kolejne podnoszenie sie po upadku.

siłe mam w sobie.
tylko muszę ją odnaleść.

ale jak...?



czymkolwiek jest siła dla Ciebie trzymaj się jej.wierz w nią.pielęgnuj ją i pamiętaj.siły zawsze może być więcej ale nie pozwól aby było jej mniej.
Tego Ci życze.
 

 
Kto wie która to już zmiana nazwy na tym samym blogu...
Kto wie po co je zmieniam...
Sama tego nie wiem...

Zmiana.
Tyle już ich było...
Radykalne ścięcie włosów
Kolczyki
Wytatuowany motyl pod obojczykiem
Miały nieść zmiany
Dodać mi siły w walce o mnie
O moje życie.
Czy to serio coś dało?
Prócz wkurzania mojej matki obsesywnie pragnącej "normalnego dziecka"?
Sama nie wiem...
Muszę się nad tym zastanowić...

Nowa nazwa mówi wprost:
"warrior for myself"
wojownik za siebie
walcze ze siebie.

...czy oby na pewno...?

pragnę być silniejsza
ale czy kiedykolwiek będę wojowniczką...?

chciałabym tego dla siebie.

czytając to pamiętaj,że w każdej minucie dnia trzymam kciuki za Twoje zwycięstwo w każdym postawionym przez Ciebie sobie celu.

warrior for myself
 

 
wchodząc w obserwowane i w znajomych nie mam żadnych nowych postów moich dawnych Motylków... Trochę mi przykro bo tęskniłam za tymi dziewczynami ale cóż... takie jest życie... Ludzie przychodzą i odchodzą...
chciałabym myśleć,że nie znajdę tu nowych motylków ale wiem,że ten świat w którym jestem codziennie wciąga wiele dziewczyn i pewnie trafiłabym na wiele... ale sama nie wiem czy znowu chce wspierać dziewczyny w niszczeniu siebie tak jak ja to robiłam...
ale tak jak nie potrafię pożegnać się z Ich światem
tak nie potrafię pożegnać się ze światem tego miejaca...
może znowu natrafię tu na cudowne osoby jak poprzednio?
czas pokaże...
z chęcią poznam tą część życia którą chcecie się dzielic na blogach.dawajcie o sobie znac w komentarzach

jeśli to czytasz to wiedź,że życze Ci siły

  • awatar yepok: Dziękuję, za siłę. Przyda się. Tobie również
  • awatar La Carmen: Ja jestem już 4 lata tutaj choć musiałam zamknąć oficjalnie bloga z powodu wejścia mojego adresu w niepowołane ręce. Dziękuję za siłę. Damy sobie radę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
nie wiwm,czy jest sens jeszcze tu pisać... czy ktoś jeszcze tu jest?
ostatni post 170 dni temu...to jak w innym życiu...
czy życie moich cudownych dziewczyn na które natrafiłam tu,tyle czasu temu również przewraca się do góry nogami jak moje?
Kiedyś nasze życia były identyczne.Dni wyglądały bardzo podobnie... Czy nadal tak jest?
niestety wątpię...

Goje złamane serce (idzie opornie)
Zyskuje i trace najbliższych
Zbliżam do ważnych
Trzymam blisko naważniejszych
Gubie najbliższą rodzinę
Odnajduje dalszą.
Chowam sie przed niektórymi
Innym wychodzę na przeciw
Nadal szukam siebie...

Psychiatra i psycholog wspierają
Leki trzymają przy życiu
Ana i Mia krzyczą
A ja raz uciekam a raz sie poddaje...

Jeśli tu jeszcze jesteście to dajcie o sobie znać... Z chęcią poznam na nowo Wasze życie...

Marlena
 

 
Ostatnio troche się dzieje więc nie mam czasu pisać.Kiedyś bez wpisu nie mogłam żyć o.O może czas do tego wrócić...?
Selekcja się tu zrobiła i wiele osob nie ma ale wiem,że są tu moje Kochane z którymi jestem już jakis czas i ten wpis jest szczególnie do Was.
BOSZE TĘSKNIŁAM!
To dziwne bo osobiście Was nie znam ale tyle siły ile czerpałam z Waszych komentarzy i wpisów to w życiu nie doświadczyłam.
Z jednej strony ciesze się,że nadal mogę na Was tu trafić ale z drugiej oznacza.to,że jesteście w tym samym momęcie jak ja,czyli w zwariowanym kołowrotku Any...Chciałabym żebyście WSZYSTKIE były silne i zdrowe bo wiem,że jesteście warte więcej niż te cyferki!Jesteście cudowne i nigdy o tym nie zapominajcie!!

Chudego Kochane!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
I znowu mnie nie było... Jezu co się ze mną dzieje...
Kochane dzieje się wiele,och bosze jak wiele...Znowu schudłam,znowu się niszcze,znowu powinnam się ogarnąć.Ile razy już coś takiego pisałam?? Te które są tu ze mną już dłużej więdzą,że często.I jak to się zawsze kończyło?Tak samo."WIELKIM POWROTEM" i kolejną głodówką.
Jak będzie teraz??Bosze daj mi siły,żebym w końcu mogła żyć...

Spalona ja xD

A taka biała byłam trzy dni temu xD






Kochane udanego dnia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Trening wzmacniający przed bieganiem
Bieganie <3
Podstawowe ćwiczenia

Bosze uwielbiam się zmęczyć!!!

Ćwiczę codziennie raz więcej raz mniej ale krócej niż 40 min nigdy ^^

Nikt nie zrobi czegoś za mnie ani tak dobrze dla mnie jak ja sama.To co sama zbuduje jest dla mnie najcenniejsze.

Jutro przeprowadzka do hostelu? No nie wiem czy oby na pewno...Chyba cos wymyśle,żeby tam nie iść. Jakos mi się to nie uśmiecha...

Dieta?oh dieta...
Rano marchewka
W szkole marchewka
Obiad-kasza gryczana i surówka z pomidora malinowego i ogórka
Kolacji brak jak zwykle.
Jest dobrze

Chudej nocy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
  • awatar marida011: Fajny wpis. <3 Zapraszam na blogi: http://wszystko-co-mam-2.blogspot.com/ ŻYWIENIE, DIETY etc. http://moja-lektura.blogspot.com/ LEKTURY. http://succesful-life.blogspot.com/ Tumblr: http://die-hard01.tumblr.com MOJE ŻYCIE. Instagram: http://instagram.com/marida021
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Albo wymioty albo nie jedzenie...
Nie wolno mi jeść.
  • awatar Maruki: Nie przkonałaś mnie.Jedz ile wlezie i tak nie będzie po Tobie widać ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dziś.Koncert.Coma.Bosze będzie cudnie *.*

Wczoraj tylko banan. Dziś na razie nic...

Chudego dnia
  • awatar i want..?: Jak ja ci zazdroszczę, tez bym gdzieś wyszła :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wczoraj przekonałam się kto jest moim prawdziwym przyjacielem a kto nie.Okazało się,że można nagiąć swoje przekonania jeśli na kimś Ci zależy.Usłyszałam piękne słowa,byłam w cudownych uściskach ludzi którzy wiele dla mnie znaczą a bałam się,że ich stracę... TO BYŁ PIĘKNY DZIEŃ
Jestem dumna,że mam takich przyjaciół. Może nie będzie łatwo ale na pewno będę się starać im tego nie utrudniać
Wieczór u mnie w domu z przyjaciółmi^^ to coś cudownego.POLECAM!!
Ida została u mnie na noc i dziś też tak będzie... Wszystko jest cudownie.
...Prócz kłótni o jedzenie...
Są nieodłączną częścią każdego dnia.
Ale słowo "nie" jest święte i jego się trzymam dlatego wczoraj 0 kcal *.*

Dziś kolejny dobry dzień. Znowu będę miała przy sobie cudownych ludzi *.*

Bosze jest dobrze...
Tylko jeszcze trochę schudnę...


Chudego dnia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witajcie... Kiedy ja tu ostatni raz byłam... BOSZE.Nie wiem czemu tak wyszło... Zastanawiałam się czy napisać ale jakoś... No cóż tak wyszło.
U mnie nic sie nie zmienia...Byłam ostatnio w gorszej formie psychicznej-wina spraw domowych (alkohol,niebieska karta i w ogóle wielkie zamieszanie).Ale może napisze to co najważniejsze czyli jedzenie.
Nie naprawiłam się.Tak naprawde stoję w miejscu.A może i jest gorzej... Niechęć do jedzenia jest ogromna.Wymioty zdążają się za często... Matka zabrała mi wage więc nie mam pojęcia ile ważę.Ale nie ubolewam nad tym jakoś okropnie...Już nie interesuje mnie tak kreska,te cyferki.Teraz ważne jest moje ciało.Każda z nas będzie wyglądała inaczej z daną wagą.Więc nie kieruje się tym tylko tym co widzę i czuje...


KOCHANE UDANEGO DNIA
CHUDEGO DNIA

A to ja teraz...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nocne wymioty to zło... Boli mnie cały przełyk...

Chudej nocy
Chudej soboty
 

 
Świata były okropne
Sylwester cudowny *^* spędzony z przyjaciółka , idealny

Witam Was w nowym roku! wiem , że pewnie wszystkie macie postanowienia noworoczne w których jest " schudnąć " praktycznie na pierwszym miejscu... U mnie tez...
Ale w tym roku bedzie inaczej... Zobaczycie

Mam cos z kośćmi... Juz od jakiegoś 1,5 roku mnie bolą... Ale ostatnio coraz intensywniej...
Powinnam iść do lekarza ale sie boje...

Życzę Wam wytrwałości w postanowieniach, chudych dni i chudych ciał. Szczęścia, uśmiechu, spełnienia marzeń i prawdziwych przyjaciół...
<3

Ja ostatnio...


Chudego


Zapraszam Was na mojego snapa: Marli
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Nienawidzę świat
Nienawidze okresu przed świętami
Znowu wymiotuje...
Znów bedę gruba...

Kurwa...

Chudego wieczoru, chudego wtorku
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Od dłuższego czasu mam okropne koszmary nocne... Budze sie albo zaryczana, albo cała mokra... Dzis znowu z krzykiem... Cała sie trzęse... Siedzę i jaram...
Matko święta... Co jest ze mną nie tak?

Podobno asertin ktory biorę potrzefi powodować dziwne sny... Ale juz dawno powinien przestać działać... Muszę pogadać z lekarka.. Niech mi to zmienia bo nie wytrzymam...